170712 – Stara miłość nie rdzewieje???

Posted on Posted in PL Blog

Zawiłe bywają nasze drogi i życiowe sytuacje. Dzisiaj z moją żoną Amal cieszymy się powrotem do spokoju zatraconego wiele lat temu. I chociaż nie jest mi łatwo o tym pisać ostatnie kilka tygodni przyniosły wiele bólu i nauki naszej rodzinie. Po woli Boga straciliśmy dziecko z Aminą co zakończyło się również rozpadem naszej rodziny. Mam nadzieję że może przyszłość zbliży nas do siebie i będziemy lepiej gotowi aby poradzić sobie z przeciwnościami, które nas napotykają.
I chociaż początkowo było nam bardzo trudno odnaleźć się w tej sytuacji to dzisiaj staramy się dostrzec w tym lekcję i naukę, która to jest dla nas bezcenna, gdyż to właśnie dzięki takim przeżyciom stajemy się dorośli i świadomi tego co dla naszej rodziny jest najważniejsze.

Najcenniejszym doświadczeniem, które otworzyło nam serca i umysł była świadomość tego jak bardzo z Amal kochamy dzieci i jak bardzo chcielibyśmy być wspaniałymi opiekunami i wzorem do naśladowania dla mojego potomstwa. I kiedy tak szczerze rozmawialiśmy o ludziach, którzy chcieliby móc założyć rodzinę a z powodu różnych trudności przechodzą przez podobne do naszych doświadczenia. Prawda jest taka, że w odróżnieniu od kobiet mężczyźni kochają inaczej. Sam wiele lat temu dążyłem miłością kobietę, która dzisiaj jest właśnie w takiej sytuacji. Co urzekło i utwierdziło mnie w dobrym wyborze mojej żony, która tą wielką różnicę potrafi zrozumieć.

Raja z którą łączy mnie więcej niż dekada wspomnień i nadziei a jej serce rozkrywa się do miłości i pokorności Boga mam nadzieję wniesie dojrzałość i odpowiedzialność w nasze rodzinne grono. Gdyż czas leczy rany ale daje też możliwość zbliżyć się poznać drugą osobę a to jest niezbędne w lepszym poznaniu samych siebie. Chociaż początkowo kierowałem się zawiścią i żalem za wspólną przeszłość to właśnie na ostatniej Jumma’a kazanie spowodowało moje pokajanie i otworzyło moje serce na niesprawiedliwą ocenę swoich żądz i pobudek w naszej sytuacji, w której to ja szukałem łatwej drogi i egoistycznych pobudek zamiast zastanowić się nad prawdziwym celem i konsekwencjami naszych wyborów.

Dzisiaj Raja i my jesteśmy daleko od siebie i mamy nadzieję w niedalekiej przyszłości zostać rodziną i skupić się tylko na niej i na tym co my możemy do niej wnieść. Pierwszym obowiązkiem muzułmanina jest za chronić siebie. I chociaż wiemy, że w Dniu Sądu każdy poniesie odpowiedzialność tylko za siebie, ja i Amal staramy się wspierać i chronić od wszystkiego co nas napotyka. Raja i Amal wiele lat temu były koleżankami, które wiedziały o emocjonalnym zaangażowaniu do mnie. I chociaż początkowo nasza przyjaźń była bardzo radosna i pełna emocji to jednak życie rozdzieliło nas na dwa obozy. Wtedy nie byliśmy muzułmanami i nie umieliśmy odnaleźć dla nas miejsca w otaczającej nas społeczności. Nie starczało nam wiedzy i zrozumienia otaczającego nas świata oraz czuliśmy się źle w stosunku do opinii publicznej, która wydawała się być naturalnie poprawna patrząc na większość otaczających nas ludzi i domniemane oczekiwania ze strony naszych rodzin. Będąc młodymi ludźmi kierowaliśmy się sercem i nie zwracaliśmy uwagi na innych. Jednak presja otoczenia i czas wynikający z nierozumienia i nieznania fundamentu naszych naturalnych potrzeb akceptacji spowodowały rozpad tej relacji.

Dzisiaj po latach pierwszy raz odbyliśmy szczerą rozmowę o przeszłości i uczuciach, które wtedy dawały nam siłę i kierowały naszymi sercami. Nie obyło się bez emocji, łez, krzyków czy urażonych ambicji. Jednak dzięki zrozumieniu i spokojowi będącemu pokornością wobec Prawa i Boga odnaleźliśmy wspólny język. Kilka naście lat różnicy pomiędzy Amina i Rają daje mi nadzieję na prawidłowe priorytety w życiu i lepsze zrozumienie.

Wspólny cel dla całej naszej rodziny czyli obrona prawdy i danie dobrego przykładu w byciu pokornym i oddanym Bogu dla naszych dzieci i rodzin stało się spoiną, która mam nadzieję zbliży nas i pomoże nam być cierpliwymi, wyrozumiałymi i szczęśliwymi w stawianiu czoła codziennym wyzwaniom.

.AS.